my — kopia

Z życia Opieki:

Nie piszę za dużo na fb gdyż energię pozostawiam dla podopiecznych i na inne ciekawe sprawy. Jednak zdjęć i nagrań każdego dnia robimy tyle, że materiału na ciekawy posty mamy co niemiara. Pracy mamy tak dużo, że już nie wyrabiam z wysyłaniem maili do klientów ze zdjęciami i filmami z opieki czy spacerów.
Więcej ciekawostek umieszczę tu na blogu.

Jakoś już nie ubolewam, że nie podejmę się zatrudniania nowych ludzi przez najbliższy bardzo długi czas. Mając taką ekipę jak ze zdjęcia, powinnam się cieszyć więc to robię. Mama bardzo dużo nam pomaga, nie dość, że w domu to jeszcze przy psach, a Leon który ostatnio u nas był, nie odstępował Mamy na krok! Artur jest tak do pomocy gdy chcemy połączyć dwa psy na spacerze albo gdy Patrycja już nie wyrobi się dojechać do nas albo do wskazanego psa. Justyna jest w 5 miesiącu ciąży ale dzielnie opiekuje się Rudą która będzie u niej miesiąc. Dogadują się rewelacyjnie. Grześ i ja, jak zawsze najwięcej mamy do zrobienia ale od kiedy zawiodłam się na ludziach tzw. bezrobotnych, układam nam system, który będzie zawierał odpoczynek hehe… 😉

Byliśmy na działce którą nasza klientka nam udostępniła. Okolica jest piękna, w sam raz na weekendowe spędzenie miłego czasu. Niestety nie zdecydujemy się tam mieszkać na stałe, ze względu na odległość ale mamy zamiar spędzać tam 1-2 dni z weekendu. Działka jest ogrodzona, do domu również mamy klucze. Nikt tam nie był przez 1 rok, a prac na posesji nie wykonywał przez wiele lat więc będziemy mieli co robić. Dlatego zanim spędzimy tam noc, pojedziemy na kilka godzin aby posprzątać. Mama była z nami i jest zachwycona. Mamy taki chytry plan, a raczej ja mam,ściągnąć Mamę do Warszawy na stałe, bo nie ukrywam, że wygodnie mieć ugotowany obiad, poprasowane ciuchy, psy wypieszczone. 🙂 Zobaczymy…

Gdyby działka nie była tak daleko, urodziny firmowe które odbędą się 8 września, byśmy zrobili właśnie tam ale dobrze,że Magdalena Łęczycka udostępniła nam swoją działkę w Warszawie.
Na działkę pojechał z nami Leon i czuł się jak w raju, biegał, węszył i był cały w skowronkach. 🙂 Jednak oficjalnym właścicielem działki jest nasz codzienny podopieczny Lucek, dlatego też małymi krokami poznajemy Lucka z podopiecznymi, żeby nie było problemu gdy psiaki pojadą z nami na działkę.

Koty – WAŻNE:
W ostatnim czasie otrzymałam 3 maile odnośnie opieki nad kotami u nas.
Chciałabym przypomnieć, że ze względu na doświadczenie w byciu opiekunem i technikiem weterynarii, nie mogę godzić się na taką formę opieki. Za dużo szkód może kotu przynieść taka forma opieki, a ja chcę dla naszych podopiecznych jak najlepiej.
Opieka nad kotami możliwa jest tylko w domu kociaka.

Jeszcze kilka zdjęć z pięknej, dużej działki i kończę pisanie, bo psiak patrzy na mnie prosząc o zabawę. 🙂
PS- chciałam drzewa na działce i mam drzewa, jednym słowem, warto mieć Marzenia!

IMG_8614 — kopiaIMG_8577 — kopiaIMG_8598 — kopiaIMG_8571IMG_8575IMG_8584 — kopia

 

„Profesjonalizm, ciepło i miłość jak w domu!”
Daria